Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street photo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą street photo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 kwietnia 2014

niedziela, 6 kwietnia 2014

niedziela, 23 lutego 2014

idzie wiosna?

“To me, photography is an art of observation. It's about finding something interesting in an ordinary place... I've found it has little to do with the things you see and everything to do with the way you see them.” 
(Elliott Erwitt)







poniedziałek, 11 listopada 2013

czas patriotów

Brak mi słów na to, co się dzieje co roku 11 listopada w Warszawie. Czy naprawdę nie możemy świętować niepodległości z godnością?
Czy naprawdę takiego "szacunku" do ojczyzny chcemy uczyć nasze dzieci?












niedziela, 10 listopada 2013

jaskinia

"- Otóż jest - dodałem - wyzwolenie z kajdan i odwrócenie się od cieni do wizerunków samych i do światła, oto jest wyjście w górę z podziemia na słońce, do tych zwierząt i roślin tam, i do blasku słońca, który olśniewa tak, że patrzeć trudno, ale odbicia w wodach tego, co boskie, i cienie bytów rzeczywistych tam widzieć można, a nie patrzeć tylko na cienie wizerunków, które rzuca nie słońce, ale inne takie światło, inne w porównaniu do słońca, całe to zajmowanie się umiejętnościami, któreśmy przeszli, posiada tę siłę; podprowadza w górę to, co jest najlepszego w duszy, do oglądania tego, co jest najlepsze pośród bytów, podobnie jak tam to, co najjaśniejsze w ciele, podnosiło się do oglądania tego, co najświetniejsze w świecie cielesnym i widzialnym."

Platon "Państwo"





sobota, 9 listopada 2013

warszawa idzie

Wczoraj nie było notki. Dzisiaj nie chce mi się pisać. Więc tylko parę zdjęć.








I muzyka. 



czwartek, 7 listopada 2013

warszawa jedzie

Ciężki to był dzień i jestem zmęczony jak wół. Trzy ważne spotkania. Jedno jeszcze ważniejsze. Bar kawowy na Bankowym, gdzie czas zatrzymał się na wczesnym Gierku (w tym klasyk: pani udająca, że nie słyszy zamówienia). No i tramwaje. 





A jak już jesteśmy przy kawiarniach...


środa, 6 listopada 2013

wtorek, 5 listopada 2013

jest jeszcze przyszłość dla papieru

Frota (tak, znam Frotę ;)) napisała dzisiaj na fejsuniu, że jest jeszcze przyszłość dla papierowych gazet. No to pomyślałem sobie, że to jest również wdzięczny temat do fotografowania. Temat, który pojawia się na wielu klasycznych już fotografiach. Często ten kawałek papieru "robi" zdjęcie, nadaje mu kontekst, napełnia treścią. 
No i w końcu to gazety spopularyzowały fotografię reporterską. Należy im się więc dozgonny szacunek.

I tak sobie przypomniałem, że mam parę zdjęć, gdzie gazeta gra ważną rolę. Parę ulicznych klatek zrobionych w dniu, który (niezależnie od osobistych sympatii) na pewno wstrząsnął każdym z nas.







A żeby nie było za smutno, to dorzucę gazetowy żarcik z klubu Progresja.





Dzisiaj słuchane nie było, bo zapomniałem słuchawek do pracy, ale to nic. Gazety inspirują też muzyków.



poniedziałek, 4 listopada 2013

niedziela, 3 listopada 2013

my god... it's full of stars



Muszę częściej zaglądać do skrzynki na listy. Czasem oprócz ulotek i wezwań do zapłaty można tam znaleźć coś ciekawego. Wczoraj wyjąłem EP-kę Blues Pills. Jaram się, bo dawno żaden retro band nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak oni. No, może Graveyard po wydaniu "Hisingen Blues". Wieje nudą z tego retro, Krzysiu, masz rację. Ale są momenty świeżości nawet w takiej, mimo wszystko hermetycznej, formule. 
Więc jeśli ktoś jeszcze nie zdążył zapoznać się z twórczością Szwedów (proponowałem tu - klik), to jest szansa na poprawę.


sobota, 26 października 2013

życie warszawy

Nie zliczę ile razy słyszałem, że Warszawa jest nudna. 
Nie jest. Nigdy nie była i nie będzie. 
To wszystko działo się wczoraj, podczas półgodzinnego spaceru z Centrum do Politechniki:






Również wczoraj, wernisażem wystawy Jacoba Aue Sobola, zainaugurowała działalność w nowym miejscu Leica Gallery, przeniesiona z Blue City. 
Byłem. Polecam. Ul. Mysia 3.

A zdjęciom towarzyszyli:



piątek, 25 października 2013

czwartek, 24 października 2013

bez tytułu

Lubię zdjęcia, które opowiadają historie. Takie, które nie wymagają tytułu, czasem niedopowiedziane, skłaniające do zastanowienia. 
Dlatego tak bardzo lubię fotografię ulicy. Ulice miast pełne są ludzkich historii. Wystarczy tylko patrzeć i widzieć. Lubię ich szukać. 
   



Słuchamy dziś znowu Doorsów



sobota, 19 października 2013

nie sprzątaliśmy od dwóch tygodni

Lubię takie dni, kiedy nic nie trzeba i człowiek może po prostu pobyć sam ze sobą. Wyprowadzić się na mentalny spacer i po prostu być w tym świecie. W takim, jaki on jest naprawdę, a nie zawalonym cyferkami, targetami, czy spieprzającymi autobusami . W życiu płynącym swoim naturalnym, spokojnym tempem, które zawsze jest identyczne. Mamy tendencję, zwłaszcza żyjąc w wielkim mieście, do przyspieszania tego życia na siłę. Po co? I tak umrzemy.


































Słuchamy. Krzysiu, dzięki za numer.


piątek, 18 października 2013

omijasz kałuże?

Tak się szaro jakoś zrobiło. Gdzie ta złota polska jesień? 
Myślę sobie, że nie pamiętam szarej jesieni z dzieciństwa. Pamiętam szelest kolorowych liści i ludziki z kasztanów. Ojca niezbędnik do fajki, którym robiło się dziurki żeby zamocować w nich zapałki. Chociaż lepszy był Szpikulec, taki z czerwoną rączką. 
Ale padało też. Musiało padać, bo były kałuże. Lubiłem w nie wchodzić. Teraz omijam.
Ciekawe co jeszcze omijamy tak jak kałuże...

Zdjęcia szufladowe wrzucam. Będę się starał żeby codziennie coś się tu pojawiało (pozdro, Frota! ;))





Na deser Ufomammut. Dla wszystkich, którzy nie mogli być wczoraj na koncercie. Miał być inny numer z tej płyty, z panią Rose Kemp gościnnie, ale Blogger nie znajduje. Może ma doła.




czwartek, 17 października 2013

re: inkarnacja

Dawno nic nie było.
Nie dlatego, że faktycznie nic nie było, a w zasadzie sam nie wiem czemu.
Był czas na przemyślenia. 
O życiu, o ludziach, o fotografii. 

I o tym od teraz będzie. W nowej formule, mam nadzieję, że bardziej świadomie.